IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 [K] W - Tuvalu [I], Portugalia [I] - kryształ

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Svalbard

avatar

Stan cywilny : Zaręczony
Liczba postów : 172
Dołączył/a : 09/06/2015

PisanieTemat: [K] W - Tuvalu [I], Portugalia [I] - kryształ   20/8/2015, 14:22

Tuvalu napisał:
Cel wyprawy: Odnalezienie fragmentu kryształu.
Uczestnicy: Tuvalu, Portugalia
Pora dnia: południe
Długość: do wieczora, dopóki nie zacznie robić się zimno.
Kierunek: Prosto przed siebie, gdzie oczy poniosą
Preferowany MG: ~

Kilka samotnych obłoków bieli się na niebie. Nie są jednak w stanie przysłonić Słońca, które nieprzerwanie pali powierzchnię Ziemi. Nie ma wiatru, który rozwiałby piach, nie ma deszczu, który nawodniłby spragniony grunt. Nie przeszkadza to jednak potworom. Ziemne bestie przekopują wydmy i pagórki, ogniste zaś taplają się w jeziorkach lawy bądź harcują i biegają między łagodnymi wzniesieniami terenu. Złośliwe i żywiołowe potwory o czerwonym oraz złotym futrze stanowią całkowite przeciwieństwo spokojnych, acz stanowych bestii żyjących głęboko pod powierzchnią. Szczególnie dzisiaj. Dzień, jaki wybraliście na wyprawę poza sferę, nie był zbyt spokojny. Potwory zdawały się poruszone. Przy jednym z potoków ognia dostrzegliście grupę dziwnym stonóg wielkości wilka każda, które powaliły słoniopodobne stworzenie. A może to była tylko iluzja, stworzona przez rozgrzane powietrze? Za moment bowiem nic już tam nie było. Bogowie wiedzą, czy to działo się naprawdę, a truchło wciągnięto pod ziemię, czy zwyczajnie strach pobudza Waszą wyobraźnię.
Gdy zbliżyliście się do bariery, coś spod niej czmychnęło. Płytkie ślady prowadziły do niewielkiej norki i tyle było widać stworzonko. Raczej nie powinno Was więcej niepokoić. Pytanie, czy nic innego nie zainteresuje się podróżnikami, odważnie ruszającymi w głąb pustyni.

_________________


Ostatnio zmieniony przez Svalbard dnia 31/8/2015, 22:59, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tuvalu

avatar

Sojusze : Fiji
Stan cywilny : Niech żyje wolność i swoboda~
Liczba postów : 48
Dołączył/a : 08/08/2015

PisanieTemat: Re: [K] W - Tuvalu [I], Portugalia [I] - kryształ   20/8/2015, 14:44

Chłopak nie miał zbyt wiele czasu by przypomnieć sobie jak się używa łuku, który przez sporą część jego życia służył mu za broń. Miał nadzieję, że instynkt mu pomoże. Oczywiście zabrał ze sobą również nóż, nie wiadomo czy będzie miał wystarczająco dużo czasu by użyć łuku. Stał na granicy bariery i patrzył na otaczającą ich pustynię, widok był niesamowity. I choć potwory wzbudzały w nim strach i coś na pozór szacunku to nie mógł się doczekać kiedy wyjdzie za barierę i poczuje gorące promienie słońca. Zresztą, strach nie był niczym złym. Przyzwyczaił się do tego uczucia, ono dawało człowiekowi siłę gdy był przyparty do muru.
Obejrzał się na Tiago, który zgodził się wyjść z nim na małą wycieczkę. Miał nadzieję, że razem uda im się znaleźć choćby mały kawałek kryształu.
- Gotowy? - zapytał mężczyznę. Zaraz też zauważył jakiś ruch przy barierze, ale nie zdążył zobaczyć co to było. Na piasku tylko widniały niewielkie ślady. Oby to nie było dziecko jakiegoś większego potwora.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Portugalia

avatar

Stan cywilny : Bardzo forever alone
Liczba postów : 65
Dołączył/a : 08/08/2015

PisanieTemat: Re: [K] W - Tuvalu [I], Portugalia [I] - kryształ   20/8/2015, 18:03

Tiago byłby szczęśliwszy, gdyby w rękach miał parę kilo słusznej, sprawdzonej strzelby albo innej broni. Nóż do mięsa, który świsnął z kuchni, nie nadawał się do walki. Gdyby to był chociaż porządniejszy miecz albo coś w rodzaju piki, takiej, jak używali terços...!
Przezornie zabrał ze sobą również bandaże. Na wszelki wypadek. Bo przecież nie przyjdzie im ich używać, prawda? Prawda?
Widok zapierał dech w piersiach, ale Tiago był przekonany, że wolałby odwrócić się o 180 stopni i skierować się z powrotem do miasta. Nie chciał spotykać potworów.
- Nie będę kłamał, że tak. - Mruknął, mrużąc lekko ślepia i rozglądając się po okolicy. Ramię wciąż trochę go bolało. - Ruszajmy, jeśli mamy wrócić przed zmrokiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Svalbard

avatar

Stan cywilny : Zaręczony
Liczba postów : 172
Dołączył/a : 09/06/2015

PisanieTemat: Re: [K] W - Tuvalu [I], Portugalia [I] - kryształ   20/8/2015, 18:24

Dłuższy czas nie działo się nic. Dochodzące z daleka odgłosy skrobania i kruszenia skał ustały, skaczące po wydmach potwory gdzieś umknęły, zapadła przeciągająca się, senna cisza. Zupełnie, jakby równina na coś czekała. Jednak nie w pełnym napięcia i podenerwowania wstrzymaniu oddechu. Atmosfera nad pustynią przypominała rozemocjonowane przestępowanie z nogi na nogę. Zupełnie, jak koń przed wyścigiem.
W pewnym momencie śladem stworzonka, jakie zniknęło wcześniej w norce, coś podeszło pod barierę. A raczej, podpłynęło w piasku. Zauważyliście wybrzuszenie w wydmie, stopniowo rosnące.
Widać jeden z potworów nie był w stanie zaczekać. Wyrwał się przed szereg i chciał się Wam dokładniej przyjrzeć. Kiedy napięcie i podniecenie rośnie, czasem ciężko jest nad sobą zapanować.

Niech jedna osoba rzuci kostką: Rodzaj potwora

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tuvalu

avatar

Sojusze : Fiji
Stan cywilny : Niech żyje wolność i swoboda~
Liczba postów : 48
Dołączył/a : 08/08/2015

PisanieTemat: Re: [K] W - Tuvalu [I], Portugalia [I] - kryształ   20/8/2015, 18:32

- Cóż, pozostaje nam liczyć na szczęście - uśmiechnął się niepewnie. Sam nie wiedział co ich czeka. Pustynia wyglądała jakby tylko czekała aż przekroczą bezpieczną barierę otaczającą miasto. Już miał zrobić krok i wyjść z miasta gdy piasek zaczął się ruszać. Penaia szybko podniósł łuk i przyszykował strzałę. Potwór nie mógł przejść przez barierę, ale przygotowanie broni było odruchem. Pewnie gdyby nie miał łuku, wyciągnąłby nóż. Z zapartym tchem wpatrywał się w poruszającą się wydmę, z której wyłaniał się jakiś potwór.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sith
Admin


Liczba postów : 99
Dołączył/a : 08/06/2015

PisanieTemat: Re: [K] W - Tuvalu [I], Portugalia [I] - kryształ   20/8/2015, 18:32

The member 'Tuvalu' has done the following action : Dices roll

'Rodzaj potwora' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pangea.forumpl.net
Portugalia

avatar

Stan cywilny : Bardzo forever alone
Liczba postów : 65
Dołączył/a : 08/08/2015

PisanieTemat: Re: [K] W - Tuvalu [I], Portugalia [I] - kryształ   20/8/2015, 20:01

Tiago zacisnął dłoń na rękojeści noża, gdy zobaczył ruch. Z początku nie wiedział, czy to wydma poruszana przez wiatr, czy naprawdę coś tam... żyje.
- Zobacz. - Wystraszył się. Głos lekko mu drżał, ale nożyk trzymał pewnie, gotów do ataku. - Jeszcze nie jest za późno, możemy się wycofać!
Ile by dał, by znaleźć się znów przy Eusebio, w spokojnym, cichym i bezpiecznym pokoju!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Svalbard

avatar

Stan cywilny : Zaręczony
Liczba postów : 172
Dołączył/a : 09/06/2015

PisanieTemat: Re: [K] W - Tuvalu [I], Portugalia [I] - kryształ   21/8/2015, 10:57

Stwór, który wychynął z piasku, zdawał się być zgoła... Nierozgarnięty. Jego pysk przypominał budową kloc drewna - był toporny, podłużny, oczy zaś dziwnie nisko, prawie nad samą szyją. Żuchwa miast na dole czaszki, znajdowała się na górze, a okolona była kilkoma kolcami. Reszta ciała wcale nie sprawiała lepszego wrażenia, acz przynajmniej poszczególne elementy znajdowały się tam, gdzie powinny - łapy na dole, grzbiet na górze. Sześć kończyn przebierało w miejscu, rozgarniając piasek i uklepując go. Zakończone były szerokimi, rozpłaszczonymi kopytami przypominającymi płetwy, jakie nurkowie zakładają na stopy.
Krótki ogonek majtał na boki, a całe ciało lśniło lekko w słońcu. Miało jasną, złotawą barwę z brązowymi ciapkami oraz kropkami. Pozbawione sierści i łusek wydawało się miękkie oraz zaskakująco delikatne.
Stwór otworzył paszczękę i wywalił język na... Brodę? Tyle, że teraz ten język majtał mu przed oczami. Zazezował, popatrzył na własny ozór i zmrużył groźnie oczy, zanim spróbował go pochwycić. Zaczął w tym celu kręcić się w kółko niczym przerośnięty pies. A i wielkością nie przekraczał wzrostu boksera.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tuvalu

avatar

Sojusze : Fiji
Stan cywilny : Niech żyje wolność i swoboda~
Liczba postów : 48
Dołączył/a : 08/08/2015

PisanieTemat: Re: [K] W - Tuvalu [I], Portugalia [I] - kryształ   21/8/2015, 12:13

- Spokojnie, jeszcze nie wyszliśmy za barierę. Jesteśmy bezpieczni - odezwał się do Portugalczyka, nie odrywając jednak wzroku od tego co wyłaniało się spod piasku. To co ujrzał było... Dziwne. Po prostu dziwne. Nie umiał znaleźć innego słowa na opisanie tego potwora. W dodatku potwór nie był wcale specjalnie duży. Cały czas celował w niego z łuku, chciał wykorzystać chwilę gdy potwór stał nieruchomo by go ustrzelić, ale ten zaraz zaczął się kręcić. Parsknął cichym śmiechem, normalnie jakby widział bawiącego się psa.
- Zobacz jaki zabawny - zwrócił się do Tiago i gwizdnął by jakoś zwrócić na siebie uwagę potwora. Kiedy ten tak się kręcił, Penaia nie mógł dobrze w niego wycelować, a nie będzie marnował strzały przecież.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Portugalia

avatar

Stan cywilny : Bardzo forever alone
Liczba postów : 65
Dołączył/a : 08/08/2015

PisanieTemat: Re: [K] W - Tuvalu [I], Portugalia [I] - kryształ   21/8/2015, 13:46

- Biedne stworzenie.
Tiago nie uważał, żeby stwór był zabawny. Co więcej - trochę go żałował. To nie była wina zwierzęcia, że magia i ewolucja dały mu pokraczne ciało i mały rozumek. Czyż nie byłoby łatwiej dla wszystkich, gdyby coś takiego nigdy nie powstało?
Na szczęście stworzenie nie wydawało się być agresywne. Dla Tiago trochę przypominało pokracznego psa.
Zacmokał na niego, jak na psa właśnie, żeby zwrócić na siebie jego uwagę.
- Hej? Nie zaatakujesz nas prawda? Możemy przejść, mm?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Svalbard

avatar

Stan cywilny : Zaręczony
Liczba postów : 172
Dołączył/a : 09/06/2015

PisanieTemat: Re: [K] W - Tuvalu [I], Portugalia [I] - kryształ   21/8/2015, 21:12

Gdy dwie osoby zaczęły go wołać, potwór w końcu przestał ganiać za językiem. Zatrzymał się i schował ozór, przekręcił głowę do boku. Po czym opadł nisko na przednie łapy, trzęsąc kuprem na boki. Poderwał się, podskoczył, znowu się psio pochylił. I tak parę razy. Nikt jednak nie chciał do niego wyjść. A skoro ludzie nie przyjdą do potworka, to potworek przyjdzie do ludzi.
Rozpędził się, chcąc skoczyć na Tuvalu. Tak radośnie, entuzjastycznie powalić go i polizać po twarzy. Niestety, w połowie drogi była bariera w którą stwór wyrżnął tak, że aż echo poszło. Spadł na ziemię i kilka chwil nie robił nic, zanim niezgrabnie się pozbierał. Potrząsnął łbem, zataczając się lekko i kichnął donośnie. Spojrzał na migotliwą barierę, posadził tyłek na ziemi i przybrał dziwną minę. Czasem podobny grymas można zauważyć na twarzy Argentyny. Niezwykle rzadko, prawda, ale się zdarza. Zmarszczone brwi, niewidzący wzrok, ściągnięte usta pysk. To mina, po której łatwo poznać, iż właściciel fizjonomii próbuje myśleć. Aż w końcu potwór rozdziawił paszczękę, przejechał oślinionym jęzorem po barierze i przytknął go niej łeb, zabawnie go rozpłaszczając.
Brakowało tylko, by rzekł "człowiek, pomusz".

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tuvalu

avatar

Sojusze : Fiji
Stan cywilny : Niech żyje wolność i swoboda~
Liczba postów : 48
Dołączył/a : 08/08/2015

PisanieTemat: Re: [K] W - Tuvalu [I], Portugalia [I] - kryształ   21/8/2015, 21:28

Cały czas przyglądał się stworzeniu, zupełnie go nie ogarniał. Przecież to potwór, powinien być groźny. Dlaczego nie był groźny? Został stworzony jako zwykłe zwierzę? Kiedy zwierzę ruszyło na niego, Penaia odruchowo zrobił krok w tył, szykując łuk do strzały. Jednak bariera zatrzymała zwierzaka. Chłopak opuścił łuk w dół, patrząc na zwierzę.
- Zachowuje się jak pies - stwierdził z niemałym i bardzo szczerym zdziwieniem. Opuścił łuk w dół i podszedł bliżej bariery, stając tuż przy niej. Uśmiechnął się lekko i wyciągnął dłoń, stwór przyłożył twarz do bariery, więc Tuvalu wyciągnął dłoń i przyłożył ją do bariery tak jakby chciał poklepać zwierzę po łbie. I weź tu zabij coś tak uroczego. Szczegół, że wyglądu nie był zbyt uroczy. Zachowywał się uroczo i aż miało się ochotę go przytulić.
- Co z nim zrobimy? - zapytał Tiago.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Portugalia

avatar

Stan cywilny : Bardzo forever alone
Liczba postów : 65
Dołączył/a : 08/08/2015

PisanieTemat: Re: [K] W - Tuvalu [I], Portugalia [I] - kryształ   22/8/2015, 12:50

- ...kogoś mi przypomina. - Mruknął do siebie, niepewnie idąc za Tuvalu. Pies wydawał się być... psowaty - może właśnie z psa wyewoluował? Po drodze stykając się z jakimś suchym konarem drzewa albo bardzo toporną jaszczurką. - Nic z nim nie zrobimy. Najlepiej zostawić go tutaj albo spróbować... mm. Może będzie potrafił przydać się nam do czegoś?
Tiago wahał się dłuższą chwilę. W końcu sam się zbliżył i ostrożnie położył dłoń na łbie stworzenia.
- Mmm, cachorrinho. - Zwrócił się do psa. - Pomożesz nam szukać kryształów? Albo chociaż ostrzeżesz przed większymi od ciebie, mm?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Svalbard

avatar

Stan cywilny : Zaręczony
Liczba postów : 172
Dołączył/a : 09/06/2015

PisanieTemat: Re: [K] W - Tuvalu [I], Portugalia [I] - kryształ   22/8/2015, 23:15

Pomimo gładkiej skóry ciało stwora było dość twarde, kościste. Ciepłe, nagrzane od gorącego piasku paradoksalnie całkiem przyjemnie się głaskało, choć palce wpadały we wgłębienia w czaszce. Stwór przymknął oczęta i nadstawił łeb do miziania, rozgarniając ogonkiem piasek. Dwie osoby poświęcają mu czas. To wspaniale! Zdawało się, że się wręcz uśmiechnął. O ile ten dziwny pysk w ogóle był przystosowany do uśmiechania. Słysząc zaś słowa Tiago, zamrugał i przekręcił się lekko, aby móc spojrzeć pomiędzy rękoma na twarz Portugalczyka. Zdawało się wręcz, że pojmuje, co się do niego mówi. W jego oczach było dziwnie wiele zrozumienia sytuacji i jakieś samotne przebłyski rozumu. Odskoczył w pewnym momencie, jakby go z procy kto wystrzelił. Odbiegł parę metrów i przystanął, spoglądając za Wami. Podbiegł do Was, znowu odbiegł w tym samym kierunku. Zatrzymał się, opadł na przednie łapy. Wyprostował się tylko po to, aby zakłapać szczęką. Chyba jest niemy. Nie jest w stanie wydać z siebie żadnego dźwięku. Zawołać Was, szczeknąć albo warknąć. Może tylko kłapać paszczęką i kręcić tyłkiem, próbując Was zachęcić do podążania jego śladem.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tuvalu

avatar

Sojusze : Fiji
Stan cywilny : Niech żyje wolność i swoboda~
Liczba postów : 48
Dołączył/a : 08/08/2015

PisanieTemat: Re: [K] W - Tuvalu [I], Portugalia [I] - kryształ   23/8/2015, 04:35

- Car- co? - spojrzał na Portugalczyka z zaciekawieniem kiedy usłyszał obce słowo. Zabrał dłoń z głowy zwierzaka i popatrzał za nim - Chyba Cię zrozumiał - stwierdził, w końcu przekroczył barierę. Zaraz też uniósł łuk. Cały czas zachowywał czujność, kto wie co czaiło się pod piaskiem tej pustyni. Jego skóra zaczęła łapać ciepłe promienie słońca, od razu poczuł się lepiej w takiej pogodzie. Powoli ruszył za stworem, oglądając się na Tiago. Miał nadzieję, że ten nagle nie zmieni zdania i nie zawróci.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Portugalia

avatar

Stan cywilny : Bardzo forever alone
Liczba postów : 65
Dołączył/a : 08/08/2015

PisanieTemat: Re: [K] W - Tuvalu [I], Portugalia [I] - kryształ   23/8/2015, 11:37

- Pies. - Przetłumaczył szybko, choć niedokładnie, bo nazwał psa zdrobniale. - Wybacz, nie powinienem używać wymarłych języków.
Portugalski i tak miał się lepiej, niż inne języki. Jeśli pojawią się inne nacje, które kiedyś na co dzień władały portugalskim, będą mogli nawet zawiązać coś na kształt dawnej Luzofonii.
Tiago szedł za Tuvalu, choć miał wrażenie, że Penaia z łukiem powinien iść w drugiej linii.
- Miejmy nadzieję, że nie przyciągnie innych potworów. Nie każdy jest tak przyjaźnie nastawiony, mm? - Portugalczyk wiedział, że tak, ale wolał się upewnić. - Musimy stąpać ostrożnie i mówić po cichu. Deus, pewnie cała okolica wie już o naszej wyprawie.
Obejrzał się za siebie, na miasto za barierą. Miał nadzieję, że wróci.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Svalbard

avatar

Stan cywilny : Zaręczony
Liczba postów : 172
Dołączył/a : 09/06/2015

PisanieTemat: Re: [K] W - Tuvalu [I], Portugalia [I] - kryształ   23/8/2015, 12:33

Stwór śmiesznie zadarł łeb i wysoko unosił łapy, trochę jak koń. Zdawał się być wręcz szczęśliwy, że dostał tak poważne zadanie, jak eskortowanie ludzi i podszedł do niego niezwykle poważnie. Schował ozór i spróbował przywołać na pysk skupiony grymas. Potworek ma ważne zadanie, potworek nie może nic zepsuć. Rozglądał się po pustyni i parę razy kłapnął żuchwą, widząc zbliżające się zagrożenie. Raz czy dwa przegonił niewielkiego natręta, kotowate stworzenia pokryte płonącą łuską, które chciały rzucić się na podróżnych. Kilka razy zniżał pysk, by poszukać tropów. Widać zyskaliście cennego sprzymierzeńca.
Stworek zjechał bez problemów po wydmie, na szczyt której Was wyprowadził, nim usiadł w dolince. Odwrócił się przodem do Was i wywalił znowu jęzor na pysk, czekając, aż zejdziecie do niego. Przystawił łeb do piasku, kichnął, gdy zaciągnął się zapachem. Znowu się wyprostował i zaczął kopytami tłuc w grunt. Spojrzał na Was i wstał, wszystkimi sześcioma łapami tupiąc w miejscu. W pewnym momencie jął się kręcić, jakby chciał Wam pokazać, że tu, właśnie tu coś jest. A przynajmniej tak Wam się zdawało, że to próbuje przekazać.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tuvalu

avatar

Sojusze : Fiji
Stan cywilny : Niech żyje wolność i swoboda~
Liczba postów : 48
Dołączył/a : 08/08/2015

PisanieTemat: Re: [K] W - Tuvalu [I], Portugalia [I] - kryształ   23/8/2015, 19:14

- Nic się nie stało. Twój język jest pewnie bardziej znany od mojego - odparł Portugalczykowi, zwalniając kroku by mogli iść obok siebie. Uważnie patrzył, gdzie idzie ich nowy sprzymierzeniec.
- Prawda, nie sądziłem w ogóle, że te potwory mogą być przyjazne - skinął lekko głową. Wchodzenie pod górkę nie było łatwo, wyspy Tuvalu były całkiem płaskie i Penaia nie był przyzwyczajony do wspinania się choćby pod najmniejszą górkę. Jakoś się w końcu udało, a zjechanie w dół po piasku nie było takie trudne. Zatrzymał się, lądując na tyłku i zaraz się podniósł, otrzepując spodnie z piasku. Zerknął na stwora.
- Coś tu jest, mały? - zapytał zwierzaka, podchodząc do niego ostrożnie. Wciąż nie do końca mu ufał. Wbił jeden koniec łuku w piasek, rozgrzebując go lekko. Nie wiedział jak głęboko mają szukać i czy coś w ogóle tu jest czy może istota może się z nimi chce bawić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Portugalia

avatar

Stan cywilny : Bardzo forever alone
Liczba postów : 65
Dołączył/a : 08/08/2015

PisanieTemat: Re: [K] W - Tuvalu [I], Portugalia [I] - kryształ   23/8/2015, 19:39

- Być może. Nawet nie wiem, czy moje dzieci żyją. Spotkałem tylko Miguela.
Wolał teraz o tym nie myśleć, żeby się nie rozpraszać. To nie był czas na wspominki. Poszedł za psem.
- Gdyby zacząć je tresować, może, mm, mogłyby nam pomóc. Ale najpierw zobaczmy, co znalazł ten.
Poczekał, aż Penaia sprawdzi teren pierwszy. Nie chciał pchać ręki gdzieś, gdzie mogłoby być coś niebezpiecznego. Ale skoro nic nie zaatakowało łuku, nie powinno też zaatakować ręki. Klęknął przy psie i zaczął odgarniać piach rękoma. Chwilowo odłożył nóż na bok.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Svalbard

avatar

Stan cywilny : Zaręczony
Liczba postów : 172
Dołączył/a : 09/06/2015

PisanieTemat: Re: [K] W - Tuvalu [I], Portugalia [I] - kryształ   24/8/2015, 01:21

W miejscu, gdzie zaczęliście kopać, nie było nic niebezpiecznego. Bezpiecznego ani przydatnego także. Jedynie piach kamienie i więcej piachu. Niestety, Wasza nieufność objawiła się zbyt późno. Wtedy, kiedy nie była już w stanie Wam pomóc, a zawiodła Was w najbardziej oczywistym momencie. Piach w wydmie za Waszymi plecami zafalował i zaczęło wyłaniać się z niego jakieś stworzenie. Zaś psowaty potwór dalej cieszył pysk. Wykonał swoje zadanie. Był jedynie przynętą na łatwą zdobycz. Miał doprowadzić ją w odpowiednie miejsce i wystawić jak na talerzu. Teraz, kiedy wszystko poszło zgodnie z planem, odskoczył od Was i zakopał się w piasek. Tam będzie bezpieczny i w razie potrzeby dołączy do walki.
Jednak nie nim powinniście się martwić, a tym, co zaraz wyjdzie z wydmy... I najprawdopodobniej jest bardzo, bardzo głodne.

Niech jedna osoba rzuci kostką: Rodzaj potwora.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tuvalu

avatar

Sojusze : Fiji
Stan cywilny : Niech żyje wolność i swoboda~
Liczba postów : 48
Dołączył/a : 08/08/2015

PisanieTemat: Re: [K] W - Tuvalu [I], Portugalia [I] - kryształ   24/8/2015, 09:56

Chyba zwierzakowi coś się pomyliło bo jakoś nic nie mogli znaleźć. Jednak coś znalazło ich bo piasek zaczął się usypywać z wydmy. Penaia zerknął za "psem", który uciekł pod piasek. Nie pomyślał, że ten ich specjalnie wystawił. Raczej wydawało mu się, że stworzenie uciekło bo przestraszyło się tego co wyłania się spod wydmy.
- Tiago, uważaj! - zawołał, szybko odsuwając się od wydmy i naciągając strzałę na cięciwę. Z łukiem gotowym do ataku i wycelowanym w wydmę stał i czekał co takiego się ukaże ich oczom.

[Porti, zostawiam Ci zaszczyt rzucenia kostką.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Portugalia

avatar

Stan cywilny : Bardzo forever alone
Liczba postów : 65
Dołączył/a : 08/08/2015

PisanieTemat: Re: [K] W - Tuvalu [I], Portugalia [I] - kryształ   24/8/2015, 11:53

Tiago nie sądził, by zwierzak mógł ich zdradzić. Wierzył, że zwierzęta - a szczególnie psy, a przecież ten stworek był podobny do psa! - nie są w stanie odczuwać negatywnych emocji, o ile są dobrze wytresowane. Ten tutaj zachowywał się jak wesoły szczeniak, który za wszelką cenę chciał pomóc. Czemu więc Tiago miał myśleć o nim źle?
Dlatego też nie przejął się bieganiem stworka, a dopiero podniósł głowę od dalszego kopania na krzyk Tuvalu.
- Mm? - Zainteresował się, odrywając od dołu, który kopał, a który wciąż był zasypywany przez suchy piach.
Dostrzegł ruch. Próbował złapać nóż, który zostawił z boku.

(Biorę go na klatę >:CCCC )
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sith
Admin


Liczba postów : 99
Dołączył/a : 08/06/2015

PisanieTemat: Re: [K] W - Tuvalu [I], Portugalia [I] - kryształ   24/8/2015, 11:53

The member 'Portugalia' has done the following action : Dices roll

'Rodzaj potwora' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pangea.forumpl.net
Svalbard

avatar

Stan cywilny : Zaręczony
Liczba postów : 172
Dołączył/a : 09/06/2015

PisanieTemat: Re: [K] W - Tuvalu [I], Portugalia [I] - kryształ   24/8/2015, 17:10

Nóż nigdzie nie uciekł. Był tam, gdzie go zostawiłeś. Może trochę przysypany piachem, może nieco się rozgrzał. Jednak pochwyciłeś go pewnie i w samą porę. Z wydmy wypadły... Szczenięta? Cztery małe stworki, wyglądające jak niedojrzałe kopie Waszego byłego towarzysza. Były mniejsze od niego, nieco lżej zbudowane, lecz nadal z tymi samymi, głupkowatymi wyrazami pysków. Dwa zatrzymały się, by zobaczyć, cóż im matka przyprowadziła. Albo ojciec. Ciężko ocenić płeć potwora... Pozostałe dwa skoczyły na Tiago. Uznały go za łatwiejszy cel do ataku. Jeden chciał wgryźć się w rękę, drugi spróbował uczepić się zębami materiału koszuli na Twojej piersi.
Jakkolwiek mogło to wyglądać uroczo i mogliście dojść do wniosku, że psiak chciał pokazać Wam rodzinkę, nie zmieniało okrutnej prawdy. Staliście się workami treningowymi dla młodych, a przy dobrych wiatrach możecie zostać ich pierwszą, (nie do końca) samodzielnie upolowaną zdobyczą.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sith
Admin


Liczba postów : 99
Dołączył/a : 08/06/2015

PisanieTemat: Re: [K] W - Tuvalu [I], Portugalia [I] - kryształ   24/8/2015, 17:10

The member 'Svalbard' has done the following action : Dices roll

#1 'Atak' : 6

--------------------------------

#2 'Siła ataku' : 4

--------------------------------

#3 'Atak' : 9

--------------------------------

#4 'Siła ataku' : 9
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pangea.forumpl.net
Sponsored content




PisanieTemat: Re: [K] W - Tuvalu [I], Portugalia [I] - kryształ   

Powrót do góry Go down
 
[K] W - Tuvalu [I], Portugalia [I] - kryształ
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 4Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pangea :: Archiwum wypraw-
Skocz do: