IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 [AK] Wyprawa - Svalbard [I] - zakończona

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Svalbard

avatar

Stan cywilny : Zaręczony
Liczba postów : 172
Dołączył/a : 09/06/2015

PisanieTemat: Re: [AK] Wyprawa - Svalbard [I] - zakończona   23/8/2015, 04:25

Nie wiedział, ile mocy znajdzie w odłamku. Nie znał się na tym zupełnie. Ale zacisnął na nim palce, jakby od tego zależało jego przeżycie. Bo po części jest to okrutna prawda... Wyrwał odłamek z łapki potwora i niezgrabnie wcisnął go do sakiewki na pasku, po czym zamknął ją szczelnie. Nagle ręka mu zaczęła drzeć, bogowie wiedzą, czy to z bólu, podniecenia, czy szoku. Chyba wszystkiego po trochu. Mały skrawek... Mały. Ale w razie wypadku czy nagłej potrzeby obrony będzie przydatny, bardzo.
Nawet przez myśl mu nie przeszło, by się dzielić. Ale fakt, że w głowie zaczęło mu wirować gorzej niż po ostrym piciu, świadczy, iż trzeba zawracać. Nawet, jeśli wyleczy swoją rękę, nie zdoła opanować się na tyle, by jej nie stracić ponownie. A to by było marnowanie energii. Jego, jego własnej, którą nareszcie zdobył. To jak początek zbierania majątku, pierwsza wypłata, pierwszy zapasik mocy, na który sam ciężko zapracował. Tę wyjątkowo mocno się szanuje i skąpi jej strasznie.
Nie zauważył, że trzyma rękę wciąż na sakiewce. Oderwał dłoń i dostał plecak. Zaczął niezgrabnie wciskać doń fretkę. Tej to na pewno nie daruje. Z futrzastej skóry zrobi szalik albo kołnierz, a ta gruba, wewnętrzna skórka może nadać się na bukłak albo coś.
Sowa niestety nie zmieściła się do środka. Była zbyt duża, zaryzykował więc wziąć ją w zdrowej ręce. Po tym, oczywiście, jak pozbierał swoją broń. Wstał - nie bez problemów - zarzucił plecak i z truchłem w łapie zaczął kierować się w stronę miasteczka. Zerkając co jakiś czas dookoła, czy nic nie chce go zaatakować.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szwajcaria

avatar

Stan cywilny : Zaręczony
Liczba postów : 44
Dołączył/a : 20/06/2015

PisanieTemat: Re: [AK] Wyprawa - Svalbard [I] - zakończona   23/8/2015, 17:19

Nie oddaliłeś się zbyt daleko, jak patrolujący drapieżnicy zstąpili z nieba by zająć się resztą pozostawionych przez Ciebie ochłapów. Odcięta głowa również za moment stała się pożywką dla tych szybszych i mniej tchórzliwych. Reszta prawdopodobnie zdążyła dostrzec coś z góry i nie ośmieliła się ryzykować życia dla tych kilku marnych szczątków. Ty również byłeś w stanie dosłyszeć trzaski łamanego lodu, oraz donośne pomruki czegoś co nadchodziło z oddali. Oby zachłanne ptaki nie sprzątnęły wszystkiego. Do bariery jeszcze kawałek drogi... zatem bardzo prawdopodobne iż jeśli zwabione łatwą zdobyczą, nie zaspokoją swego głodu, natychmiast ruszą twoim śladem. Cienie wciąż mają Cię na oku. Jedno twoje potknięcie i uderzą z góry aby pozbawić Cię ciepłego jeszcze truchła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Svalbard

avatar

Stan cywilny : Zaręczony
Liczba postów : 172
Dołączył/a : 09/06/2015

PisanieTemat: Re: [AK] Wyprawa - Svalbard [I] - zakończona   23/8/2015, 19:25

Wziął głęboki oddech, aż zatrzeszczały mu żebra. W ustach zaczęła zbierać się gęsta, zalepiająca plwocina, zwolnił więc nieco, by splunąć w śnieg. Nie oglądał się za siebie. Jedyne na co zważał to cienie i niebo. Przyglądał się, czy nic nagle nie pojawiło się za nim ani nie planuje ataku z powietrza. Wcześniej nawet nie zauważył, jaki kawałek zdążył odejść. Teraz to może się źle dla niego skończyć. Spacery z krwawiącym ochłapem w miejscu ramienia nie są raczej wskazane...
Miał wrażenie, że zimno zrobiło się jakieś dotkliwsze. Wiatr smagał go w policzki, a upływ krwi sprawiał, że kończyny drętwiały i odmawiały posłuszeństwa. Zaparł się jednak. Stawiał krok za krokiem, prąc przed siebie i rozglądając się. To na boki, na niebo, na ziemię, by sprawdzić cienie. Jak to dobrze, że Księżyc był wysoko i świecił jasno. Nie było problemu z obserwowaniem otoczenia. A umykające cienie wyjątkowo wyraźne. Chyba tylko wariat wybrałby się na podobną wyprawę w czasie nowiu. Einar jeszcze aż takim ryzykantem nie był.
Teraz też jego zdrowy rozsądek się odezwał i nakazał mu porzucić truchło na pastwę padlinożerców. Nie zrobił tego jednak. Stracił kończynę, to przynajmniej zrobi sobie poduszkę z tej sowy, a mięso upiecze. Niech się potwory zadowolą ręką rudzielca. Zacisnął palce na łapach stwora i wlókł go dalej.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szwajcaria

avatar

Stan cywilny : Zaręczony
Liczba postów : 44
Dołączył/a : 20/06/2015

PisanieTemat: Re: [AK] Wyprawa - Svalbard [I] - zakończona   24/8/2015, 01:43

Zimno i oraz ból rzeczywiście stawały się bardzo nieprzyjemne. Całe szczęście bariera była już niedaleko. Kilkanaście kroków przed tobą zaledwie. Jej widok oraz majaczące w jej obrębie mury miasteczka dodawały Ci sił do dalszego biegu. Za moment twoja droga się skończy. Będziesz mógł odpocząć i w końcu się zregenerować, ciesząc zdobyczą, chwaląc się swoim znaleziskiem, obrabiając mięso... To wszystko było tuż, tuż. Przed tobą. Jeszcze dwa kroki... gdyby tylko ten jeden nie okazał się zdradliwy. Nagle poczułeś jak śnieg pod twoją prawą stopą zapada się, natomiast trzask lodowego podłoża zwiastuje dość nieprzyjemną niespodziankę powitalną. Dasz sobie z tym radę?

Rzuć kością: Rodzaj potwora
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Svalbard

avatar

Stan cywilny : Zaręczony
Liczba postów : 172
Dołączył/a : 09/06/2015

PisanieTemat: Re: [AK] Wyprawa - Svalbard [I] - zakończona   24/8/2015, 02:04

Nie dawał się tak mocno nadziei. Wiedział, że póki nie znajdzie się wewnątrz, nie ma sensu świętować. To jak dzielenie skóry na niedźwiedziu, którego się jeszcze nie upolowało. I proszę, sprawdziło się. Niedźwiedzia skóra ani myśli położyć się przy kominku, tylko dalej walczy. Cofnął się o krok, wbijając wzrok w ziemię. Rozluźnił palce trzymające sowę, upuścił plecak. Teraz nie są mu niezbędne. Potrzebuje pełnej sprawności na ten ostatni atak. Zwłaszcza, że plecak trzymany tylko na jednym ramieniu systematycznie mu spadał. Wyciągnął sztylet i oblizał spierzchnięte wargi. Nie zamierzać dawać potworowi szansy na wydostanie się i wyprowadzenie ataku. Skoro ma zginąć, to woli zaatakować pierwszy. Ujął mocniej ostrze i klęknął, próbując z rozmachem wbić je w miejsce, z którego wyłaniał się stwór. Nim ten pojmie całą sytuację i przygotuje się na obronę. Ot... Chciał wykorzystać element zaskoczenia przeciwko temu, który zaskakuje.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sith
Admin


Liczba postów : 99
Dołączył/a : 08/06/2015

PisanieTemat: Re: [AK] Wyprawa - Svalbard [I] - zakończona   24/8/2015, 02:04

The member 'Svalbard' has done the following action : Dices roll

#1 'Rodzaj potwora' :


--------------------------------

#2 'Atak' : 6

--------------------------------

#3 'Siła ataku' : 7
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pangea.forumpl.net
Szwajcaria

avatar

Stan cywilny : Zaręczony
Liczba postów : 44
Dołączył/a : 20/06/2015

PisanieTemat: Re: [AK] Wyprawa - Svalbard [I] - zakończona   24/8/2015, 02:07

Stwór na którego nadepnąłeś wydawał się sporo większy od sowy. Gramoląc się niezgrabne spod pękającej równomiernie pokrywy lodowej, przypominał nieco zamarzniętego żółwia. Na szczęście to co w pierwszej chwili wziąłeś za skorupę, okazało się jedynie grubą, zrogowaciałą skórą - jednak nie na tyle, by twoje ostrze nie było w stanie jej przebić. Potwór, nie mogąc wydostać się spod lodu dostatecznie szybko, jął się szamotać w jednym miejscu. To co miało być pułapką na Ciebie, stało się jego własnym grobem i już po chwili całe poruszenie ustało, barwiąc powstałą wyrwę bezbarwną wydzieliną. Jeśli uprzesz się, usunąć klinujące truchło kawałki lodu, zauważysz iż potwór nie posiada jako takiej głowy. Widoczne są za to krępe nogi, oraz okalający jeden cały brzeg ciała - otwór gębowy z równym szeregiem dużych, trójkątnych zębów. Prawie jak zamek błyskawiczny. Zatrzaśnięty i niedostępny.


Ostatnio zmieniony przez Szwajcaria dnia 24/8/2015, 02:30, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sith
Admin


Liczba postów : 99
Dołączył/a : 08/06/2015

PisanieTemat: Re: [AK] Wyprawa - Svalbard [I] - zakończona   24/8/2015, 02:07

The member 'Szwajcaria' has done the following action : Dices roll

#1 'Atak' : 1

--------------------------------

#2 'Siła ataku' : 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pangea.forumpl.net
Svalbard

avatar

Stan cywilny : Zaręczony
Liczba postów : 172
Dołączył/a : 09/06/2015

PisanieTemat: Re: [AK] Wyprawa - Svalbard [I] - zakończona   24/8/2015, 02:40

Zamrugał. Aż dwa razy. Udało się. Trafił go, był szybszy. Rozejrzał się, sprawdził, czy nic nie nadchodzi. Był ledwie kilka kroków od bariery, więc podszedł, by rzucić za nią plecak z zamkniętą wewnątrz fretką oraz truchło sowy. Lepiej nie ryzykować utraty jednego łupu na rzecz innego. Zwłaszcza, że zaczynał mieć wrażenie, iż kusi los. Jednak zabezpieczywszy mięso i dobytek, niezgrabnie oraz chwiejąc się lekko ze zmęczenia, wrócił po dziwacznego żółwia. Otaksował wzrokiem otoczenie, aby zaraz po tym kucnąć i zacząć podważać sztyletem kawały lodu. Ciężko było jedną ręką. Ale ten stwór również może się przydać. Tyle, że był spory. Ale jakby go tak przewrócić na grzbiet i położyć na nim sowę? Powinien być w stanie zawlec go do rezydencji. To przecież nie aż tak daleko... Chyba. W głowie mu się mąciło i myślenie o odległości to była teraz katorga. Gdy usunął już lód i dostrzegł zęby, aż uniósł brwi. Cieszył się, że zabił to coś pierwszy, nim ono zdołało się nań rzucić. Podjął próbę przeturlania stworka bliżej bariery.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szwajcaria

avatar

Stan cywilny : Zaręczony
Liczba postów : 44
Dołączył/a : 20/06/2015

PisanieTemat: Re: [AK] Wyprawa - Svalbard [I] - zakończona   24/8/2015, 12:43

Potwór nie tyle co był spory. Był również strasznie ciężki. Udało Ci się go poruszyć. A przynajmniej tak Ci się zdawało, bowiem ruch jaki poczułeś nie był twoją robotą. Znajdowało się tam coś jeszcze i w momencie kiedy uwolniłeś porowate cielsko, tajemnicze coś nagle ożyło. Co to takiego? Jesteś bezpieczny póki martwy pseudo-żółw blokuje przykre niespodzianki? Na pewno chcesz go podnieść?

Rzuć kością: Rodzaj potwora jeśli się odważysz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Svalbard

avatar

Stan cywilny : Zaręczony
Liczba postów : 172
Dołączył/a : 09/06/2015

PisanieTemat: Re: [AK] Wyprawa - Svalbard [I] - zakończona   24/8/2015, 12:56

Zawahał się. Może stracić... Wiele stracić. Rozejrzał się i zostawił żółwia, biorąc głęboki wdech i wypuszczając wolno powietrze z ust. Musi być trzeźwy na umyśle. Przeanalizować sytuację. Jeśli podniesie żółwia, nie będzie miał, czym się bronić. W końcu jedyna ręka będzie mu potrzebna do trzymania potwora. Jeśli się uzbroi, nie podniesie truchła. Sztyletem nie da rady go podwa...żyć? Wyprostował się i rozejrzał, szukając wzrokiem kawałka gałęzi. Przyuważył ich kilka i podszedł, wybierając jak najmocniejszą. Żółw wszak swoje ważył. Wziął sztylet w zęby, a konar w rękę i wrócił do truchła. Wcisnął jeden koniec gałęzi pod pseudoskorupę, a resztę oparł o grunt. Tyle dobrego, że stwór nadal był lekko zakopany. Stworzona naprędce dźwignia miała oparcie w wysokim, zlodowaciałym "brzegu" dziury. Einar raz jeszcze odetchnął. Nie potrafił chyba uciec. Jak tchórz. Nie był tchórzem, co to to nie. Inna sprawa, że strach bardzo często warunkuje przeżycie... Pomaga zachować umiar, nie przekraczać granic, za którymi jest tylko śmierć.
Nie rozważał tego, czy mądrze czyni. Kucnął z jedną nogą na końcu gałęzi. Odczekał jeszcze minutę, zbierając siły, nim podważył dźwignią truchło i spróbował wbić sztylet w to, co znajduje się pod spodem.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sith
Admin


Liczba postów : 99
Dołączył/a : 08/06/2015

PisanieTemat: Re: [AK] Wyprawa - Svalbard [I] - zakończona   24/8/2015, 12:56

The member 'Svalbard' has done the following action : Dices roll

#1 'Rodzaj potwora' :


--------------------------------

#2 'Atak' : 4

--------------------------------

#3 'Siła ataku' : 5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pangea.forumpl.net
Szwajcaria

avatar

Stan cywilny : Zaręczony
Liczba postów : 44
Dołączył/a : 20/06/2015

PisanieTemat: Re: [AK] Wyprawa - Svalbard [I] - zakończona   24/8/2015, 13:02

Nie trafiłeś. Byłeś blisko jednak atak jedną ręką, połączony z podtrzymywaniem żółwia, mimo włożonej weń siły okazał się fiaskiem. Zwierzątko było szybsze i sprawniejsze od Ciebie. W momencie ataku cofnęło się w środek dziury, którą napoczął twój sztylet, a które ono wykorzystało do wydostania się z wnętrza potwora. Było bardzo podobne do szczura z kanału. Mokre, śmierdzące i tak jakby... lekko nadgryzione? Najwyraźniej przed momentem przechodziło przez proces trawienia. Wyskoczyło zaraz ponownie i rzuciło się na twoją dłoń, trzymającą wbity w zmarzlinę sztylet. Trudno było powiedzieć czy boli. Może trochę piecze, tam gdzie udało jej się dokonać zadrapań, no i odrzuca zapachem. Lepiej nie pocieraj oczu.


Ostatnio zmieniony przez Szwajcaria dnia 24/8/2015, 13:12, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sith
Admin


Liczba postów : 99
Dołączył/a : 08/06/2015

PisanieTemat: Re: [AK] Wyprawa - Svalbard [I] - zakończona   24/8/2015, 13:02

The member 'Szwajcaria' has done the following action : Dices roll

#1 'Atak' : 10

--------------------------------

#2 'Siła ataku' : 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pangea.forumpl.net
Svalbard

avatar

Stan cywilny : Zaręczony
Liczba postów : 172
Dołączył/a : 09/06/2015

PisanieTemat: Re: [AK] Wyprawa - Svalbard [I] - zakończona   24/8/2015, 13:28

Syknął. Ciężko było trafić w takie małe, zwinne coś. Zwłaszcza, gdy jeszcze ruchy Einara były spowolnione przez upływ krwi, a ocena odległości i siły zaburzona przez zawroty głowy. Nawet, jeśli bolało, to w ogólnym rozrachunku tego nie poczuł. Urwana kończyna dostatecznie mocno dawała o sobie znać, zagłuszając większość odczuć. Zostawało tylko mrowienie drętwiejących i marznących kończyn. Ubytek krwi robił swoje.
Widząc, że coś przyczepiło się do jego ręki, niewiele myśląc walnął grzbietem dłoni w zmarzniętą ziemię. Chciał albo strzepnąć stworzenie, albo je przygnieść... Czy nawet zgnieść? Wygląda się na tak drobne, że zmiażdżenie go zdaje się prawdopodobne. Pytanie, czy starczy mu siły i refleksu.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sith
Admin


Liczba postów : 99
Dołączył/a : 08/06/2015

PisanieTemat: Re: [AK] Wyprawa - Svalbard [I] - zakończona   24/8/2015, 13:28

The member 'Svalbard' has done the following action : Dices roll

#1 'Atak' : 6

--------------------------------

#2 'Siła ataku' : 3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pangea.forumpl.net
Szwajcaria

avatar

Stan cywilny : Zaręczony
Liczba postów : 44
Dołączył/a : 20/06/2015

PisanieTemat: Re: [AK] Wyprawa - Svalbard [I] - zakończona   25/8/2015, 13:06

Przygniotłeś zwierzątko do podłoża. Naprawdę nie trzeba było zbyt wiele siły aby to zrobić. Jednak poczułeś jak jego kostki przesuwają się nieznacznie pod twoimi palcami. Oślizgły szkodnik, wysuwa się i gryzie boleśnie w palec. Coś zapiekło. Wdrapuje się na twoja rękę i niezgrabnie pędzi w stronę twarzy. Trudno stwierdzić, czy próbuje wydrapać Ci oczy, czy jedynie wydostać się z pułapki. Może jedno i drugie? W brzuchu lodowego potwora było mu ciepło teraz jednak po jego stracie zdaje się szukać nowego żywiciela. Mało nie zginał, a tu proszę. Trafia mu się Einar... tylko nieznacznie cieplejszy od trupa. Zawsze lepsze to niż nic, prawda?


Ostatnio zmieniony przez Szwajcaria dnia 25/8/2015, 13:12, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sith
Admin


Liczba postów : 99
Dołączył/a : 08/06/2015

PisanieTemat: Re: [AK] Wyprawa - Svalbard [I] - zakończona   25/8/2015, 13:06

The member 'Szwajcaria' has done the following action : Dices roll

#1 'Atak' : 9

--------------------------------

#2 'Siła ataku' : 6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pangea.forumpl.net
Svalbard

avatar

Stan cywilny : Zaręczony
Liczba postów : 172
Dołączył/a : 09/06/2015

PisanieTemat: Re: [AK] Wyprawa - Svalbard [I] - zakończona   25/8/2015, 20:43

Otworzył szeroko oczy, czując, jak zwierzątko przesuwa kosteczki pod jego palcami. To dość... Przyprawiające o mdłości. Większość ludzi pewnie miałaby dość po tak organoleptycznym doświadczeniu przemieszczania poszczególnych części szkieletu w biomasie tworzącej organizm. Na szczęście Einar w życiu był świadkiem dużo gorszych rzeczy. Choć i tak się wzdrygnął. Zwłaszcza, kiedy zdał sobie sprawę, że szczur najprawdopodobniej zaraz zaatakuje twarz. Rozwieranie ślepi wcale w tym momencie nie pomoże. Poderwał się gwałtownie i wpierw strzepnął ręką, po czym - niewiele myśląc - uderzył bokiem ciała w pień najbliższego drzewa. Jeśli nie uda mu się zrzucić stworzonka, może przynajmniej teraz go skutecznie zmiażdży? Sytuacja przestawała być zabawna. Zwłaszcza, że nie uśmiechało mu się zostać zagryzionym przez... Szczura. To żałosne. Los nie może być tak okrutny.
Choć doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że i owszem. Fatum jest złośliwe. Einar zbyt mocno kusił los i chyba przyjdzie mu za to zapłacić.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sith
Admin


Liczba postów : 99
Dołączył/a : 08/06/2015

PisanieTemat: Re: [AK] Wyprawa - Svalbard [I] - zakończona   25/8/2015, 20:43

The member 'Svalbard' has done the following action : Dices roll

#1 'Obrona' : 9

--------------------------------

#2 'Atak' : 9

--------------------------------

#3 'Siła ataku' : 5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pangea.forumpl.net
Szwajcaria

avatar

Stan cywilny : Zaręczony
Liczba postów : 44
Dołączył/a : 20/06/2015

PisanieTemat: Re: [AK] Wyprawa - Svalbard [I] - zakończona   27/8/2015, 02:52

Szczurek nie dał rady dobiec do celu. Kiedy poderwałeś się w górę, zmuszony był uczepić się mocniej twojego rękawa. Nie chciał dać się zrzucić... i może to właśnie był błąd? Napędzany adrenaliną wynikającą z powagi niebezpieczeństwa - która siłą dorównywała ujrzeniu obrzydliwego pająka na dnie wanny przez niejedną kobietę - przywaliłeś boleśnie w oblodzone drzewo. Chrupnęło potrójnie. Nie byleś w stanie w pierwszej chwili ocenić co ucierpiało mocniej. Chrupnął pień, chrupnął szczur i chrupnąłeś ty. Ból na pewno sparaliżował Cię na krótki moment ale przynajmniej oczy masz nadal zdrowe. Zatem jeśli odsuniesz się o krok, zauważysz szerokie pękniecie w lodowej roślinie oraz wciąż żywego, wystającego do połowy z jej wnętrza, szczura. Żył. Ale zafundowałeś mu paraliż od pasa w dół do końca jego marnego, krótkiego żywotka.


Ostatnio zmieniony przez Szwajcaria dnia 27/8/2015, 02:53, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sith
Admin


Liczba postów : 99
Dołączył/a : 08/06/2015

PisanieTemat: Re: [AK] Wyprawa - Svalbard [I] - zakończona   27/8/2015, 02:52

The member 'Szwajcaria' has done the following action : Dices roll

'Obrona' : 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pangea.forumpl.net
Svalbard

avatar

Stan cywilny : Zaręczony
Liczba postów : 172
Dołączył/a : 09/06/2015

PisanieTemat: Re: [AK] Wyprawa - Svalbard [I] - zakończona   27/8/2015, 04:10

Nie było mu przykro. Nie potrafiło. Nawet chyba nie zwrócił na potwora zbyt wiele uwagi. Jedynie spojrzał przelotnie na drzewo i ciałko tkwiące w nim, i już miał odejść, zanim przypomniał sobie, że może w środku jest coś ciekawego. Myślenie szło mu ociężale, ale w końcu załapał, że takie pęknięcia nie biorą się z niczego. Tam musiała być już wcześniej dziura. Złapał szczura za ogon i wyciągnął go ze szczeliny, nim rzucił stworzenie na ziemię i zdeptał. W zasadzie, nawet nie zauważył tego, że nastąpił nań nogą, jego uwagę absorbowało zaglądanie do wnętrza drzewa. Minimalnie, ile mógł, wsunął tam palce, by namacać, czy przypadkiem nic w środku nie leży. Jeśli nadal miał całą dłoń, a w środku nie było żadnego interesującego przedmiotu, odsunął się od pnia i dopiero wtedy zerknął na dwa truchła. Kręciło mu się w głowie. Zrezygnował z brania żółwia, nie da rady go donieść. Jednak kucnął powoli i ostrożnie, by obejrzeć jeszcze zarówno szczura, jak i wcześniejszego potwora. Ostatnie, szybkie zerknięcie, zanim wróci za barierę. Bo inaczej tu zemdleje... I będzie kiepsko.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szwajcaria

avatar

Stan cywilny : Zaręczony
Liczba postów : 44
Dołączył/a : 20/06/2015

PisanieTemat: Re: [AK] Wyprawa - Svalbard [I] - zakończona   30/8/2015, 18:49

W szczelinie poza ostrymi drzazgami lodu, które wbiły Ci się w palce i zarysowały dłoń, niczego nie znalazłeś. Ot zwykła dziura. Może wcześniej coś tam było, może nie? Aktualnie była pusta. Szczur, którego zrzuciłeś na ziemię i nadepnąłeś wydał kolejny charakterystyczny dźwięk rozgniecionych płatków kukurydzianych. Nie wszystko się jednak rozgniotło. Coś wydało się odporne na twoją złość i uparcie trwało w szczurze niczym porzucony na podłodze klocek lego. Pochyliłeś się nad truchłem i przetrząsnąłeś je. Pośród oślizgłej papki wnętrzności oraz polamanych kosteczek zauważyłeś coś błyszczącego.Metalowy pierścionek z różowym oczkiem. Straszna tandeta. Chyba nawet w automatach dla dzieci byś takiego nie znalazł. Prędzej w babcinym kuferku taniej biżuterii. Metal był stary, nieco naleciały czernią. Jednak oczko mimo uszkodzeń obręczy, trzymało się naprawdę dzielnie. W życiu nikt nikomu by tego nie podarował, ani się tym nie pochwalił, zatem schowanie go głęboko do sakiewki będzie najlepszym pomysłem.
Co do pozostałych zwłok, raczej nie zawierają podobnych niespodzianek. Grzebanie w ich wnętrznościach prędzej zmarnuje dobre mięso, aniżeli uda Ci się odkryć coś niezwykłego. Pozbierałeś wszystko skrzętnie. Twoje ciało drżało z wysiłku i chłodu tak bardzo, że jeszcze chwila i odgryziesz sobie język albo połamiesz zęby. Zatem poza dziką sową, i skrawkiem głupawej łasicy, musiałeś nieść ciężar również swoich zwłok. Szybko zemdlałeś. Jednak wciąż żyłeś i całe szczęście, bo gdybyś padł wcześniej lecznicza moc kryształu nie dałaby rady dłużej leczyć skutków twego uporu.


Wyprawa zakończona.
Zdobyte przedmioty:
- kawałek kryształu wielkości paznokcia
- stary metalowy pierścionek z różowym oczkiem
- jedno truchło płaskiej łasicy o niezbyt inteligentnym spojrzeniu
- jedno truchło bezgłowej małpo-sowy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: [AK] Wyprawa - Svalbard [I] - zakończona   

Powrót do góry Go down
 
[AK] Wyprawa - Svalbard [I] - zakończona
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» wyprawa Fox do Rucholandii- prowadzi Ced

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pangea :: Archiwum wypraw-
Skocz do: