IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 [AK] W - Argentyna [I] - artefakt

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Svalbard

avatar

Stan cywilny : Zaręczony
Liczba postów : 172
Dołączył/a : 09/06/2015

PisanieTemat: [AK] W - Argentyna [I] - artefakt   23/8/2015, 12:20

Argentyna napisał:
Cel wyprawy: Zwiady. Poszukiwania artefaktów, kryształów, polowanie na potwory, eksplorowanie lokacji.
Uczestnicy: Argentyna.
Pora dnia: Ranek.
Długość: Planowany powrót przed zmierzchem. Przy dobrych wiatrach.
Kierunek: Wschód.
Preferowany MG: Svalbard. : D

Zdarzają się ranki gorące, bywają też takie, które są niezwykle zimne. Zdawać by się mogło, że Słońce nie chce wyjść zza gór, ociąga się, przedłuża noc. Mroźne powietrze szczypie w nos, a śnieg nadal zalega na pustyni. Tak było i tym razem. Próżno wyglądać mgły zwiastującej rozpadanie się drzew czy cieplejszego powiewu. Kilka potworów, aparycją przypominających sępy, krążyło wysoko, przyglądając się samotnej postaci na krawędzi miasta. Ich błoniaste skrzydła cięły powietrze, oczy wpatrzone były w ziemię. Nie zauważyły wężowego stworzenia, jakie cicho nadleciało i złapało dwa sępy w pysk. Reszta zaczęła skrzeczeć przeraźliwie i pierzchła daleko, za góry. Wąż przełknął zdobycz i wylądował, lecz nie dostrzegłeś, gdzie. Las Ci go przysłonił. Ten teatr śmierci nie zachęcał do przekroczenia granicy. Zwłaszcza, że pogoda nie sprzyjała. Znacznie bardziej wolisz ciepłe, suche dnie on mroźnych, zdradliwych nocy. Poczekasz kilka godzin? Czy ruszasz pomimo zmarzliny? Raczej nieczęsto masz okazję zmierzyć się z latającymi potworami, za dnia ich nie ma. Podejmiesz wyzwanie?

_________________


Ostatnio zmieniony przez Svalbard dnia 30/8/2015, 13:58, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Argentyna

avatar

Sojusze : Pomaga każdemu, kto tej pomocy potrzebuje.
Stan cywilny : Po ostatnich wydarzeniach status wypada zmienić na - to skomplikowane.
Liczba postów : 69
Dołączył/a : 15/06/2015
Age : 501

PisanieTemat: Re: [AK] W - Argentyna [I] - artefakt   23/8/2015, 12:57

Miguel liczył, że dobrze się przygotował
Poprzedniego wieczora dokładnie sprawdził, naostrzył i wypolerował zarówno glewię, jaki i duży nóż myśliwski. Nakładki ze skóry skrupulatnie wyczyścił, buty wyszorował, a ciepłe poncho wzmocnił paroma, dodatkowymi szwami. Każdy pas skrupulatnie dopiął, chowając po przybocznych torbach trochę drobnych narzędzi. W tym krzesiwo oraz materiał ze środkiem do odkażania ran. W razie odniesienia urazów wolałby nie złapać zakażenia i mógł czymkolwiek zatamować wypływ krwi.
Ranek okazał się wyjątkowo mroźny, co niespecjalnie ucieszyło Argentyńczyka. Nigdy nie był pasjonatem niskich temperatur i nawet po przewrocie nie zdołał przyzwyczaić się do dużych amplitud dobowych. Czuł się źle, wbijając podbródek w wełniany materiał wysokiego kołnierza. Jednakże postanowił nie czekać. Przed nim kawałek drogi i każda minuta okazuje się być cenna w obliczu rychłego powrotu jeszcze przed zmierzchem. Zamierzał poznać teren i możliwie znaleźć albo kryształ albo artefakt. Albo i jedno i drugie. Cokolwiek przydatnego lub cennego. Był ciekaw nadchodzącego dnia. Uczucia strachu po części się wyzbył, zastępując je podekscytowaniem i zniecierpliwieniem. Przy tym był świadom niebezpieczeństwa podobnych wypraw. Ale przekonał się również o ich konieczności. Obiecał sobie pracować, by kiedyś osiągnąć jasno wytyczony cel.
Uważnie obserwował niebo, kiedy wreszcie ruszył truchtem przed siebie. Starał się trzymać blisko drzew. Dopóki jeszcze były.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Svalbard

avatar

Stan cywilny : Zaręczony
Liczba postów : 172
Dołączył/a : 09/06/2015

PisanieTemat: Re: [AK] W - Argentyna [I] - artefakt   24/8/2015, 11:12

Ciężko nie pożałować tej decyzji będąc w Twojej skórze. Zadrżałeś i skuliłeś się mocniej z zimna, lecz uparcie szedłeś dalej, w chłód nocy. Śnieg skrzypiał pod Twoimi nogami, a z szarości poranka obserwowało Cię wiele par ciekawskich oczu. Jednak dość szybko zrozumiałeś, że to nie Ciebie wypatrują. Ty byłeś tylko dodatkiem, zaś potwory dookoła wlepiały ślepia w rannego sęporoga, siedzącego pod jednym z drzew. Stworzenie było dość spore, rozpiętość skrzydeł osiągała dobre dwa metry. Jak nie więcej. Ciężko było oszacować, bowiem jedno z nich zostało zmiażdżone i stanowiło tylko poszarpaną kupę piór. Łeb stworzenia przypominał głowę jaszczurki na długiej, wężowej szyi. Rozdziwiało paszczę, prezentując rząd ostrych kłów. Kręcone rogi wyrastały z czaszki, kierując się w tył, z czego jeden był ułamany. Kryza z piór mieniła się lekko na zielono, gdy zwierz uniósł przednią część ciała. Zauważyłeś, że tylne kończyny przypominały kopyta gazeli. Potwór dostrzegł Cię niemal w tym samym czasie, gdy Ty jego i teraz cofał się systematycznie. Błysk ostrza glewii utwierdził bestię w przekonaniu, iż nie chce czekać, aż się zbliżysz. Bez jednego skrzydła jest łatwym łupem.
Ryzykujesz pogoń za sęporogiem? Czy poniżej Twej godności jest atakować ranne stworzenie? Nawet, jeśli Ty się nad nim ulitujesz, dookoła czeka dostatecznie wiele głodnych paszcz, chętnych rozszarpać podniebnego łowcę.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Argentyna

avatar

Sojusze : Pomaga każdemu, kto tej pomocy potrzebuje.
Stan cywilny : Po ostatnich wydarzeniach status wypada zmienić na - to skomplikowane.
Liczba postów : 69
Dołączył/a : 15/06/2015
Age : 501

PisanieTemat: Re: [AK] W - Argentyna [I] - artefakt   24/8/2015, 11:43

Lód. Cierpkie dreszcze sukcesywnie przemykały po linii jego kręgosłupa, a para wodna z ust zamieniała się w białawe, ulotne, lekkie kłębki. Zaklął w myślach na nieprzychylną porę. Jak gdyby nie miał wystarczającego problemu z agresywną fauną, która najprawdopodobniej chciała go rozszarpać przy każdej, możliwej okazji. Czuł, jak jego ciało naturalnie sztywnieje pod wpływem znienawidzonego zimna. Nic przyjemnego. Nie tak sobie to wszystko wyobrażał, nawet jeśli liczył na wiele przysłowiowych kłód pod nogami, które miałby zsyłać mu los.
Odetchnął głębiej, nie zatrzymując się. Nie czas na odpoczynek, czy oglądanie się za siebie. Zwłaszcza, że czuł obecność przeróżnych stworzeń dookoła. To niesamowite, jak w tych ekstremalnych warunkach pulsowało życie, nawet jeśli podżegane strumieniami niekontrolowanej siły magicznej.
Zauważył stworzenie, na co rozchybotane serce odpowiedziało mocniejszym uderzeniem.
Tak samo majestatyczne, co groźne, przypominające średnio przemyślaną hybrydę zwierząt znanych mu z leksykonów. Bursztynowe oczy Miguela błysnęły buntowniczo, brwi ściągnęły się, a dłoń machinalnie sięgnęła po rękojeść glewii przypiętej do pasa. Nie zamierzał czekać. Nie chciał. Zabijanie nie przynosiło mu satysfakcji, ale było swoistą koniecznością w wyścigu o przetrwanie w trudnych warunkach i jeszcze trudniejszych czasach. Zjedz, albo zostaniesz zjedzony. Prosta dewiza, ale za to jak prawdziwa poza bezpieczną strefą miasteczka.
Nie podchodził, a od razu ruszył do biegu, mając na celu skrócenie stwora o głowę. Ostrze mignęło w promieniach porannego słońca.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sith
Admin


Liczba postów : 99
Dołączył/a : 08/06/2015

PisanieTemat: Re: [AK] W - Argentyna [I] - artefakt   24/8/2015, 11:43

The member 'Argentyna' has done the following action : Dices roll

#1 'Atak' : 7

--------------------------------

#2 'Siła ataku' : 10
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pangea.forumpl.net
Svalbard

avatar

Stan cywilny : Zaręczony
Liczba postów : 172
Dołączył/a : 09/06/2015

PisanieTemat: Re: [AK] W - Argentyna [I] - artefakt   24/8/2015, 11:54

Twoje nogi nie były przyzwyczajone do biegania po śniegu. Kopyta sęporoga także. Jednak potwór miał o tyle przewagę, że wciąż posiadał jedno skrzydło. Odczekał, aż wyprowadzisz atak, nim odbił się mocno od podłoża i zamachał ostałą, sprawną kończyną. W efekcie poleciał tak mocno w tył, że nie byłeś w stanie go trafić. Wylądował wyjątkowo sprawnie i nawet się nie zachwiał. Za to zasyczał na Ciebie i uciekł truchtem między drzewa.
Jednak nie powinieneś się nim przejmować. Teraz miałeś dużo poważniejszy problem. Ziemia zadrżała, zaś powietrze przeciął bojowy... pisk? Coś dziwnego znalazło się za pobliskimi drzewami. Czekało, aż ranny sęporóg zwabi poważniejszą zdobycz, by zaspokoić swój głód. Małe stworzonka go nie interesują, te pokryte piórami także. Mięsa na nich niewiele, a dostać się do niego trudno. Jednak Ty wydawałeś się wręcz idealnym posiłkiem. Miałeś sporo mięsa na kościach, a i pewnie szpik smaczny. Jeśli się nie pospieszysz, staniesz się obiadem. Reaguj, nim będzie za późno!

Rzuć kością: Rodzaj potwora.

_________________


Ostatnio zmieniony przez Svalbard dnia 24/8/2015, 12:06, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sith
Admin


Liczba postów : 99
Dołączył/a : 08/06/2015

PisanieTemat: Re: [AK] W - Argentyna [I] - artefakt   24/8/2015, 11:54

The member 'Svalbard' has done the following action : Dices roll

'Obrona' : 10
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pangea.forumpl.net
Argentyna

avatar

Sojusze : Pomaga każdemu, kto tej pomocy potrzebuje.
Stan cywilny : Po ostatnich wydarzeniach status wypada zmienić na - to skomplikowane.
Liczba postów : 69
Dołączył/a : 15/06/2015
Age : 501

PisanieTemat: Re: [AK] W - Argentyna [I] - artefakt   24/8/2015, 12:20

Był przygotowany na każdą ewentualność. Również na fakt uniknięcia ciosu, czy przeprowadzenia klasycznego kontrataku. O tyle dobrze, że stworzenie zareagowało dość pasywnie i nie wykonało żadnego ruchu, poza decyzją rychłej ucieczki. Latynos chciał pognać w ślad za nim. Mógł zdobyć mięso. Może również okazałoby się, że w żołądku zwierza było coś cennego? Pióra. Tłuszcz. Po dłuższym zastanowieniu wszystko mogło się jakoś przydać.
Jednakże tego się już nie dowiedział i prawdopodobnie nigdy nie dowie. Jak się okazało, miał na głowie coś znacznie poważniejszego. Miguel przystanął gwałtownie, mocniej zaciskając palce na rękojeści glewii. Odwrócił się w stronę źródła dźwięku.
Serce raz jeszcze zabiło mocniej. Nie wiedział, co się stanie. Czy będzie zdolny pokonać to, co właśnie na niego zmierzało. Czy starczy mu siły. Czy nie odniesie na tyle poważnych obrażeń, by móc w jakiś sposób wrócić do bezpiecznej strefy. Wszystko przed nim. Najbliższe chwile miały o tym wszystkim, prawdopodobnie, zadecydować.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sith
Admin


Liczba postów : 99
Dołączył/a : 08/06/2015

PisanieTemat: Re: [AK] W - Argentyna [I] - artefakt   24/8/2015, 12:20

The member 'Argentyna' has done the following action : Dices roll

'Rodzaj potwora' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pangea.forumpl.net
Svalbard

avatar

Stan cywilny : Zaręczony
Liczba postów : 172
Dołączył/a : 09/06/2015

PisanieTemat: Re: [AK] W - Argentyna [I] - artefakt   24/8/2015, 15:46

Potwór początkowo chciał wyjść zza drzew, uznał jednak, że to zbyt wiele problemu. Zauważyłeś, jak coś białego chwyta lodowe konary i miażdży je, wydając przy tym wysoki, przeciągły pisk i syk. Lód posypał się, a co większe kawały zaraz zostały rozbite na drobny mak przez wąskie, igłowate kończyny. To, co pojawiło się przed Tobą dalekie było od "średnio przemyślanej hybrydy". Wydłużone ciało kształtem przypominające konia, pokrywał jasny, lodowy pancerz najeżony kolcami. Nogi miało długie, wyposażone w dodatkowy staw i zakończone ostrymi szpikulcami, pozwalającymi bestii utrzymywać równowagę na śliskim podłożu. Sztuk osiem. Z impetem wbijały się w grunt, gdy zwierzę zbliżało się do Ciebie. Tam, gdzie konie mają ogony, znajdowało się niewielkie zgrubienie z którego sączył się dziwny płyn. Zaś w miejscu, gdzie zwykle bywa szyja i łeb, tkwił tors wielkiej modliszki. Również i on pokryty był płytowym pancerzem, tyle, że kolców było na nim mniej. Jedynie na barkach zwierzęcia znajdowało się kilka lodowych szpikulców, reszta "zbroi" najeżona została drobnymi wypukłościami przypominającymi ćwieki. Potężne ramiona zakończone były zakrzywionymi ostrzami w kształcie kosy. Druga para odnóży, nieco mniejsza i posiadająca dłonie z trzema pazurami, znajdowała się w okolicy brzucha i ciasno przylegała do płyt pokrywających miękkie podbrzusze. Chwilowo nie była potrzebna.
Potwór kłapnął żuwaczkami, zwracając tym samym Twoją uwagę. Odwróciwszy wzrok od tułowia, przeniosłeś go na łeb stwora. Był nieco kanciasty, pokryty w większości drobnymi oczkami. Kilkanaście par patrzyło na Ciebie, kilka rozglądało się po okolicy. Spomiędzy nich wyrastały czułki, bujające się lekko w rytm ruchów bestii.
Zdecydowanie nie była to niezgrabna hybryda. Idealnie zgrane części ciała stanowiły zabójczą mieszankę. Mogłeś przekonać się o jej zwinności, gdy nagle jedna z dolnych kończyn uniosła się i nadspodziewanie szybko wystrzeliła w Twoją stronę.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sith
Admin


Liczba postów : 99
Dołączył/a : 08/06/2015

PisanieTemat: Re: [AK] W - Argentyna [I] - artefakt   24/8/2015, 15:46

The member 'Svalbard' has done the following action : Dices roll

#1 'Atak' : 1

--------------------------------

#2 'Siła ataku' : 10
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pangea.forumpl.net
Argentyna

avatar

Sojusze : Pomaga każdemu, kto tej pomocy potrzebuje.
Stan cywilny : Po ostatnich wydarzeniach status wypada zmienić na - to skomplikowane.
Liczba postów : 69
Dołączył/a : 15/06/2015
Age : 501

PisanieTemat: Re: [AK] W - Argentyna [I] - artefakt   24/8/2015, 18:38

Potwór okazał się wyjątkowo paskudny. Ze wszystkich, możliwych zestawień ssaków, ptaków czy gadów, musiało paść akurat na owadopodobne coś, co automatyczne wywoływało odczucie zarówno głębokiej odrazy, jak i grozy. Przez chwilę w świadomości Miguela przemknęła analityczna myśl, czym mogło być owe stworzenie przez przyjęciem aktualnej formy. Sławetny, miętowy króliczek Arthura, którego Latynos znał jedynie z okazjonalnych opowieści? Kto wiedział...
Nienaturalny skrzek dzwonił w uszach i wywoływał lodowate ciarki na plecach. To coś, do czego Latynos nie potrafił się przyzwyczaić, mimo, iż nie był to pierwszy potwór, z którym stawał w szranki. Kiedy kolejny wulgaryzm przeszedł przez argentyńskie gardło, hybryda postanowiła zaatakować. Niesamowite, jak zwinna i szybka była. Brakowało czasu na przemyślenie działań. O tyle dobrze, że Miguel należał do osób niezwykle impulsywnych, które wiele rzeczy były w stanie wykonać w ferii najzwyklejszego odruchu. Prawdopodobnie dlatego jego ciało zareagowało od razu, a ramiona mocno i pewnie puściły glewię, by jej ostrze smagnęło powietrze z równym impetem. Podobno najlepszą obroną jest atak, co mężczyzna miał idealną okazję sprawdzić w praktyce.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sith
Admin


Liczba postów : 99
Dołączył/a : 08/06/2015

PisanieTemat: Re: [AK] W - Argentyna [I] - artefakt   24/8/2015, 18:38

The member 'Argentyna' has done the following action : Dices roll

#1 'Atak' : 7

--------------------------------

#2 'Siła ataku' : 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pangea.forumpl.net
Svalbard

avatar

Stan cywilny : Zaręczony
Liczba postów : 172
Dołączył/a : 09/06/2015

PisanieTemat: Re: [AK] W - Argentyna [I] - artefakt   25/8/2015, 10:21

Udało Ci się uderzyć w pancerz i sprawić, że odnóże zamiast podziurawić Ciebie, wbiło się w ziemię. Siła Twojego ciosu zmieniła tor jego ruchu. Nie przebiłeś jednak płyt, lekko je tylko zarysowałeś. Stwór przekręcił głowę, poruszając żuwaczkami i klekocząc cicho. Chyba był zaskoczony, że sprawiasz taki opór. Wziął Cię za łatwą zdobycz. Czyżby śmiertelnie się pomylił?
Jego prymitywny rozumek nie potrafił pojąć inteligencji ludzi, nie zdawał więc sobie sprawy z faktu, iż atakuje istotę dużo lepiej rozwiniętą, zdolną do planowania na znacznie wyższym poziomie niż ono samo...
Nie, chwila, przecież to Miguel. Potwór miał szczęście, bo widać to będzie zwykły pojedynek na brutalną siłę.
Wyrwał odnóże z gruntu, podrzucając nieco Twoją glewię. Przekręcił kończynę i wykorzystał fakt, że owa znajduje się blisko Ciebie. Spróbował wbić ją w Twoje podbrzusze i wyżej, nabić Cię niczym na rożen. Bądź przynajmniej zahaczyć o ubranie i podnieść, byś stracił oparcie w zmarzniętej ziemi.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sith
Admin


Liczba postów : 99
Dołączył/a : 08/06/2015

PisanieTemat: Re: [AK] W - Argentyna [I] - artefakt   25/8/2015, 10:21

The member 'Svalbard' has done the following action : Dices roll

#1 'Atak' : 7

--------------------------------

#2 'Siła ataku' : 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pangea.forumpl.net
Argentyna

avatar

Sojusze : Pomaga każdemu, kto tej pomocy potrzebuje.
Stan cywilny : Po ostatnich wydarzeniach status wypada zmienić na - to skomplikowane.
Liczba postów : 69
Dołączył/a : 15/06/2015
Age : 501

PisanieTemat: Re: [AK] W - Argentyna [I] - artefakt   25/8/2015, 17:20

O tyle dobrze, że udało mu się zatrzymać śmiertelny cios. Trochę szczęścia, zbawiennego refleksu, ale przede wszystkim siły. Latynos odetchnął głębiej, uśmiechając się lekko pod nosem. W ten zawadiacki, buntowniczy sposób. Powoli nakręcał się, wpadając w rwący wir walki. W duchu liczył na zwycięstwo, choć przy tym przyjmował do wiadomości równie prawdopodobny scenariusz porażki. Wszystko zależało od błędów przeciwnika i umiejętności wykorzystania okazji. Najbliższe chwile miały pokazać, co okaże się bardziej skuteczne w owym pojedynku. Czy zwierzęcy instynkt, czy może ludzki umysł.
Póki miał siłę - raz jeszcze spróbował sparować atak równie sprawnie wyprowadzonym atakiem. Choć z początku było dość ciężko wymanewrować wcześniej potrąconą glewię.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sith
Admin


Liczba postów : 99
Dołączył/a : 08/06/2015

PisanieTemat: Re: [AK] W - Argentyna [I] - artefakt   25/8/2015, 17:20

The member 'Argentyna' has done the following action : Dices roll

#1 'Atak' : 7

--------------------------------

#2 'Siła ataku' : 10
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pangea.forumpl.net
Svalbard

avatar

Stan cywilny : Zaręczony
Liczba postów : 172
Dołączył/a : 09/06/2015

PisanieTemat: Re: [AK] W - Argentyna [I] - artefakt   26/8/2015, 17:17

Ostrze glewii i szpikulec lodowego odnóża spotkały się. Początkowo zdawało się, że stwór wygra, jednak to Twój cios okazał się silniejszy. Pancerz potwora pękł, odsłaniając jasnozielone ciało. Bestia zasyczała i uniosła przednią część ciała. Teraz stała na sześciu kończynach, pierwszą parę odnóży krocznych mając w górze. Chyba ją zdenerwowałeś, bowiem piszczała przeciągle, wysoko i wibrująco. Zupełnie, jakby nie musiała w ogóle brać oddechu, by wydawać z siebie takie dźwięki. Lub miała bardzo mocne płuca? Kto wie.
Potwór zaszarżował na Ciebie (5/7), chcąc powalić na ziemię i przyszpilić do gruntu (7/1) odnóżem wciąż pokrytym pancerzem. To drugie, nagie, kulił. Czekał, aż pancerz odrośnie. Jeśli miałeś dobry wzrok, mogłeś przyuważyć, że na górze, gdzie ludzie mają ramię, lód zaczynał już wolno osadzać się, ponownie formując mocną płytę zbroi.

_________________


Ostatnio zmieniony przez Svalbard dnia 26/8/2015, 17:18, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sith
Admin


Liczba postów : 99
Dołączył/a : 08/06/2015

PisanieTemat: Re: [AK] W - Argentyna [I] - artefakt   26/8/2015, 17:17

The member 'Svalbard' has done the following action : Dices roll

#1 'Atak' : 5

--------------------------------

#2 'Siła ataku' : 7

--------------------------------

#3 'Atak' : 7

--------------------------------

#4 'Siła ataku' : 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pangea.forumpl.net
Argentyna

avatar

Sojusze : Pomaga każdemu, kto tej pomocy potrzebuje.
Stan cywilny : Po ostatnich wydarzeniach status wypada zmienić na - to skomplikowane.
Liczba postów : 69
Dołączył/a : 15/06/2015
Age : 501

PisanieTemat: Re: [AK] W - Argentyna [I] - artefakt   26/8/2015, 17:38

Walka stopniowo nabierała szybkości. Miguel starał się nie tracić czujności, nie chcąc dać stworowi ani jednej, dobrej okazji do przeprowadzenia ataku. W duchu ucieszył się, kiedy udało się smagnąć zmutowane ciało hybrydy. Choć nie zadał znaczących obrażeń, przekonał się, że ostrze glewii powinno dać sobie radę z tym ciężko wyglądającym pancerzem. To dobrze. Miał zatem jakieś szanse.
Na rozmyślanie jednak czasu już nie posiadał. Po wydaniu z siebie przeraźliwego jazgotu, stworzenie ruszyło, chcąc dać pokaz swojej siły i grozy. Miguel musiał niezwłocznie odparować natarcie, możliwie utrzymując pozycję stojącą. Jeśli będzie miał szczęście, to może jakoś naruszy zranioną wcześniej kończynę? Nie zamierzał przyjmować postawy pasywnej. Odrastająca powłoka przekonała go, że będzie zmuszony do przeprowadzania, w miarę możliwości, sprawnych i częstych ciosów.

Kostki rzucone analogicznie do Twoich.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sith
Admin


Liczba postów : 99
Dołączył/a : 08/06/2015

PisanieTemat: Re: [AK] W - Argentyna [I] - artefakt   26/8/2015, 17:38

The member 'Argentyna' has done the following action : Dices roll

#1 'Atak' : 8

--------------------------------

#2 'Siła ataku' : 1

--------------------------------

#3 'Atak' : 7

--------------------------------

#4 'Siła ataku' : 8
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pangea.forumpl.net
Svalbard

avatar

Stan cywilny : Zaręczony
Liczba postów : 172
Dołączył/a : 09/06/2015

PisanieTemat: Re: [AK] W - Argentyna [I] - artefakt   26/8/2015, 18:24

Pierwszy cios zdołał zarysować pancerz na piersi stwora, lecz nie przebił go. Bynajmniej, nie sprawił też, iż atakujący się zatrzymał. Nadal mierzył w Ciebie odnóżem i dopiero kolejny atak wyprowadziłeś na tyle szybko, że bestia na moment się zawahała. Bowiem ponownie zderzyło się ostrze Twej broni i szpikulec stwora. Było blisko, ale i tym razem pancerz nie wytrzymał naporu metalu. Bestia ponownie ruszyła do natarcia, wpierw chcąc Cię przewrócić (4/8) - uparta to ona była - po czym dwoma odnóżami zakończonymi ostrzami poszlachtować (7/1) (10/10). Najlepiej obciąć głowę. Ale jak do tej pory potwór nie miał szczęścia. Tylko czekać, aż wyczerpiesz swój limit i los się odwróci. Zwłaszcza, że z tak bliska ciężko atakować długą bronią i do tego potwór dążył. Zmniejszenia odległości i ograniczenia Ci ruchów oraz możliwości do ataku. Przeżyje brak pancerza, ten wszak odrośnie. A Ty jeszcze miast odskakiwać i utrzymywać bezpieczny dystans, pozwoliłeś mu się zbliżyć.

_________________


Ostatnio zmieniony przez Svalbard dnia 26/8/2015, 18:27, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sith
Admin


Liczba postów : 99
Dołączył/a : 08/06/2015

PisanieTemat: Re: [AK] W - Argentyna [I] - artefakt   26/8/2015, 18:24

The member 'Svalbard' has done the following action : Dices roll

#1 'Atak' : 4

--------------------------------

#2 'Siła ataku' : 8

--------------------------------

#3 'Atak' : 7

--------------------------------

#4 'Siła ataku' : 1

--------------------------------

#5 'Atak' : 10

--------------------------------

#6 'Siła ataku' : 10
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pangea.forumpl.net
Argentyna

avatar

Sojusze : Pomaga każdemu, kto tej pomocy potrzebuje.
Stan cywilny : Po ostatnich wydarzeniach status wypada zmienić na - to skomplikowane.
Liczba postów : 69
Dołączył/a : 15/06/2015
Age : 501

PisanieTemat: Re: [AK] W - Argentyna [I] - artefakt   26/8/2015, 18:45

Uparte stworzenie, to prawda. Rozjuszone i zranione nie chciało zrezygnować. Podobnie było z Miguelem, który w większości przypadków bardziej liczył na przychylność losu, niż na zdroworozsądkowe myślenie. Podświadomie postawił wszystko na jedną kartę, uparcie próbując jakkolwiek zranić potwora i umożliwić sobie kontynuowanie wyprawy. Oby tylko wszystko się udało.
Tym razem, chcąc nie chcąc, musiał się obronić. Szarpnął glewią, coby sprawnie, jakby się zdawało, wykonanym cięciem, smagnąć ku górze i osłonić szyję. Najbardziej strategiczne miejsce w ciele człowieka. Miał dwie ręce. Ciężko było walczyć z czymś, co do dyspozycji miało znacznie więcej odnóży. Oby tylko dobra passa nadal go nie opuszczała. Chciałby wrócić za strefę w jednym kawałku. Serce zabiło znacznie mocniej.
Jeśli okaże się, że nie uda mu się utrzymać równowagi - będzie nieciekawie. Acz nadal nie odpuści. Dopóki starczy sił.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sith
Admin


Liczba postów : 99
Dołączył/a : 08/06/2015

PisanieTemat: Re: [AK] W - Argentyna [I] - artefakt   26/8/2015, 18:45

The member 'Argentyna' has done the following action : Dices roll

#1 'Obrona' : 3

--------------------------------

#2 'Obrona' : 10

--------------------------------

#3 'Obrona' : 1
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pangea.forumpl.net
Sponsored content




PisanieTemat: Re: [AK] W - Argentyna [I] - artefakt   

Powrót do góry Go down
 
[AK] W - Argentyna [I] - artefakt
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Artefakty

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pangea :: Archiwum wypraw-
Skocz do: